Motyw utopii i antyutopii
02.09.2008
, aktualizacja: 02.09.2008 15:37
Słowo "utopia" utworzył w 1515 r. Tomasz Morus, autor utworu o takim tytule. Utopia była w nim nazwą fikcyjnego kraju, a powstała od greckiego ou (gignosketai ho) tópos (toio tos) - 'nie jest znany (kraj taki)'. Utopia to zatem miejsce, które tak naprawdę nie istnieje. W opisach utopijnych miejsc odzwierciedla się ludzka tęsknota za idealną krainą szczęśliwości.
Przykład wizji idealnego państwa odnaleźć można w "Mikołaja Doświadczyńskiego przypadkach" autorstwa Ignacego Krasickiego. Na wyspie Nipu, gdzie po katastrofie statku znalazł się bohater, brak było wojen i agresji, pieniędzy i chciwości, mieszkańcy zaś żyli w cnocie i poszanowaniu bliźniego.
W literaturze mamy do czynienia jednak również z antyutopią, czyli wizją społeczeństwa zmierzającego do katastrofy i samounicestwienia, polemizującą z wizją społeczeństwa idealnego. W "Folwarku zwierzęcym" George'a Orwella śledzimy konfrontację wizji Majora z rzeczywistością, jaka zaistniała w folwarku zarządzanym przez zwierzęta. Cieszący się wielkim autorytetem stary knur Major nawołuje zwierzęta do buntu przeciwko człowiekowi - sprawcy wszelkich nieszczęść, największemu wrogowi. Zwierzęta bez wahania podchwytują wizję szczęśliwego świata, w którym same sprawują władzę. Gdy jednak Major umiera, jego miejsce zajmują inne świnie. Stopniowo rodzi się elita władzy, która w imię dobra ogółu rozszerza swoje przywileje. Sytuacja szarych obywateli pogarsza się - odbierane są im prawa, ograniczane środki do życia. Zwierzęta w folwarku zmuszane są do katorżniczej pracy, której owoce przypadają w udziale jedynie warstwom uprzywilejowanym. Prawo dostosowywane jest do potrzeb rządzących. Tłum mami się propagandą wychwalającą władzę i jej poczynania, fałszuje się obraz gospodarki i stosunków z sąsiadami. Przeprowadzane są czystki, na straży porządku stoi terroryzująca obywateli policja. Wszystko to odbywa się w otoczce charakterystycznej dla totalitaryzmu obrzędowości: odbywają się pochody i wiece, na których skandowane są hasła na cześć przywódcy, wywieszana jest flaga, czczone są rocznice, przyznawane ordery. Ostatecznie nowa władza zajmuje miejsce obalonej i sprzymierza się z przedstawicielami poprzedników. Świnie chodzą na dwóch nogach i wspólnie z ludźmi zasiadają przy stole, oddając się krytykowanym wcześniej rozrywkom.
George Orwell jest też autorem powieści "1984", opowiadającej o losach Winstona Smitha, mieszkańca Londynu. Historia głównego bohatera rozgrywa się w państwie, które sprawuje całkowitą kontrolę nad życiem obywateli. Świat w powieści Orwella jest podzielony pomiędzy trzy supermocarstwa: Oceanię, Eurazję i Wschódazję. Państwa te prowadzą między sobą nieustanną wojnę, zmieniając co jakiś czas sojuszników. Działania wojenne toczą się na rubieżach, ich echem są spadające na miasto rakiety oraz zdjęcia z egzekucji jeńców wojennych, pokazywane w kronikach filmowych. Psychoza wojenna i sztuczne utrzymywanie niskiego poziomu życia ułatwiają władzy sprawowanie kontroli nad obywatelami. We wszystkich trzech mocarstwach panuje taki sam ustrój, a władza należy do Partii. W Oceanii jej naczelną instytucją jest Policja Myśli, która sprawuje permanentną kontrolę nad poczynaniami obywateli. Wszędzie zainstalowane są teleekrany i mikrofony, umożliwiające nieustanną inwigilację. Ideologią głoszoną przez Partię jest "angsoc". W jego duchu kształtowane są postawy obywateli od najmłodszych lat. Zasadniczą doktryną "angsocu" jest wiara we wszechmoc przywódcy - Wielkiego Brata - i w nieomylność Partii. Osoby niewygodne, dopuszczające się nieprawomyślności są "ewaporowane", czyli pozbawiane życia i usuwane ze zbiorowej świadomości i dokumentacji archiwalnej, jakby nigdy nie istniały.
Przykład wizji idealnego państwa odnaleźć można w "Mikołaja Doświadczyńskiego przypadkach" autorstwa Ignacego Krasickiego. Na wyspie Nipu, gdzie po katastrofie statku znalazł się bohater, brak było wojen i agresji, pieniędzy i chciwości, mieszkańcy zaś żyli w cnocie i poszanowaniu bliźniego.
W literaturze mamy do czynienia jednak również z antyutopią, czyli wizją społeczeństwa zmierzającego do katastrofy i samounicestwienia, polemizującą z wizją społeczeństwa idealnego. W "Folwarku zwierzęcym" George'a Orwella śledzimy konfrontację wizji Majora z rzeczywistością, jaka zaistniała w folwarku zarządzanym przez zwierzęta. Cieszący się wielkim autorytetem stary knur Major nawołuje zwierzęta do buntu przeciwko człowiekowi - sprawcy wszelkich nieszczęść, największemu wrogowi. Zwierzęta bez wahania podchwytują wizję szczęśliwego świata, w którym same sprawują władzę. Gdy jednak Major umiera, jego miejsce zajmują inne świnie. Stopniowo rodzi się elita władzy, która w imię dobra ogółu rozszerza swoje przywileje. Sytuacja szarych obywateli pogarsza się - odbierane są im prawa, ograniczane środki do życia. Zwierzęta w folwarku zmuszane są do katorżniczej pracy, której owoce przypadają w udziale jedynie warstwom uprzywilejowanym. Prawo dostosowywane jest do potrzeb rządzących. Tłum mami się propagandą wychwalającą władzę i jej poczynania, fałszuje się obraz gospodarki i stosunków z sąsiadami. Przeprowadzane są czystki, na straży porządku stoi terroryzująca obywateli policja. Wszystko to odbywa się w otoczce charakterystycznej dla totalitaryzmu obrzędowości: odbywają się pochody i wiece, na których skandowane są hasła na cześć przywódcy, wywieszana jest flaga, czczone są rocznice, przyznawane ordery. Ostatecznie nowa władza zajmuje miejsce obalonej i sprzymierza się z przedstawicielami poprzedników. Świnie chodzą na dwóch nogach i wspólnie z ludźmi zasiadają przy stole, oddając się krytykowanym wcześniej rozrywkom.
George Orwell jest też autorem powieści "1984", opowiadającej o losach Winstona Smitha, mieszkańca Londynu. Historia głównego bohatera rozgrywa się w państwie, które sprawuje całkowitą kontrolę nad życiem obywateli. Świat w powieści Orwella jest podzielony pomiędzy trzy supermocarstwa: Oceanię, Eurazję i Wschódazję. Państwa te prowadzą między sobą nieustanną wojnę, zmieniając co jakiś czas sojuszników. Działania wojenne toczą się na rubieżach, ich echem są spadające na miasto rakiety oraz zdjęcia z egzekucji jeńców wojennych, pokazywane w kronikach filmowych. Psychoza wojenna i sztuczne utrzymywanie niskiego poziomu życia ułatwiają władzy sprawowanie kontroli nad obywatelami. We wszystkich trzech mocarstwach panuje taki sam ustrój, a władza należy do Partii. W Oceanii jej naczelną instytucją jest Policja Myśli, która sprawuje permanentną kontrolę nad poczynaniami obywateli. Wszędzie zainstalowane są teleekrany i mikrofony, umożliwiające nieustanną inwigilację. Ideologią głoszoną przez Partię jest "angsoc". W jego duchu kształtowane są postawy obywateli od najmłodszych lat. Zasadniczą doktryną "angsocu" jest wiara we wszechmoc przywódcy - Wielkiego Brata - i w nieomylność Partii. Osoby niewygodne, dopuszczające się nieprawomyślności są "ewaporowane", czyli pozbawiane życia i usuwane ze zbiorowej świadomości i dokumentacji archiwalnej, jakby nigdy nie istniały.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Znajdź studia, kursy i szkolenia







