Motyw samobójstwa
02.09.2008
, aktualizacja: 02.09.2008 14:22
Dlaczego ludzie decydują się na odebranie sobie życia? - ten temat zaprząta myśli twórców literackich od czasów najdawniejszych. Wśród wielu powodów wymienić można "efekt Wertera", czyli udowodniony związek między nagłośnieniem w mediach faktu samobójstwa a wzrostem liczby popełnionych samobójstw. Nazwa tego zjawiska nawiązuje do powieści epistolarnej Johanna Wolfganga Goethego. Kiedy niemiecki pisarz w 1774 roku opublikował "Cierpienia młodego Wertera", tytułowy bohater znalazł wielu naśladowców - przez Europę przeszła fala samobójstw.
Przyczyną samobójstwa Wertera jest nieszczęśliwa miłość do kobiety, jak i wyjątkowa wrażliwość i uczuciowość mężczyzny. W Lotcie Werter zakochuje się od pierwszego wejrzenia, dziewczyna jest jednak już zaręczona z Albertem i wkrótce bierze z nim ślub. Werter nie może jednak przestać myśleć o ukochanej - uczucie stopniowo go niszczy. Mężczyzna sięga po alkohol, żyje jak we śnie, rozmyśla o miłości i śmierci i w dalszym ciągu marzy, by Lotta została jego żoną. Do samobójstwa popycha go ostatecznie jedna z wizyt w jej domu - gdy Werter obejmuje Lottę i zaczyna ją całować, ta, oburzona, oznajmia, że już nigdy jej nie zobaczy. Bezpośrednio po powrocie do domu Werter pisze pożegnalny list do swej ukochanej, wysyła służącego po pistolety, reguluje długi i o dwunastej w nocy strzela sobie w głowę. Śmierć jest dla niego wybawieniem od cierpień, jakich przysparzało mu nieszczęśliwe uczucie.
Utwór Johanna Wolfganga Goethego stanowił ważną inspirację dla polskich twórców romantycznych, którzy niejednokrotnie czynili bohaterami swych utworów samobójców. Powodem targnięcia się na własne życie była często, na wzór Wertera, nieszczęśliwa miłość. Na widok uczty weselnej swej ukochanej z rozpaczy przebija się sztyletem Gustaw z IV części "Dziadów" Adama Mickiewicza. Nieudaną próbę samobójczą ma za sobą Kordian. Samobójstwo w literaturze romantycznej może jednak także stanowić gest niezgody na zmiany, jak w przypadku hrabiego Henryka z "Nie-boskiej komedii" Zygmunta Krasińskiego.
Samobójstwo bywa też konsekwencją wcześniejszego postępowania bohatera, które doprowadziło go do klęski. Truciznę wypija Konrad Wallenrod, chcąc uratować resztki honoru rycerskiego - nie ma innego wyjścia, bo Krzyżacy, odkrywszy jego zdradę, skazali go na śmierć. Życie odbiera sobie też, strzelając z rewolweru, Zenon Ziembiewicz, bohater powieści Zofii Nałkowskiej "Granica", po tym, jak zostaje oblany przez Justynę kwasem. Zhańbiony, skompromitowany, oślepiony nie ma już po co dalej żyć.
Także w literaturze współczesnej samobójstwo jest ważnym tematem. Niekiedy paradoksalnie dopiero ono ma nadać sens życiu bohatera - jak w "Małej apokalipsie" Tadeusza Konwickiego. Pisarz, który od dawna nie stworzył nic znaczącego, ma w akcie protestu przeciwko przyłączeniu PRL-u do Związku Radzieckiego dokonać przed Pałacem Kultury w Warszawie aktu samospalenia. Nie wie, czy będzie to jeszcze jeden skomplikowany i nieczytelny gest, czy może jednak jego protest znajdzie w społeczeństwie oddźwięk.
Przyczyną samobójstwa Wertera jest nieszczęśliwa miłość do kobiety, jak i wyjątkowa wrażliwość i uczuciowość mężczyzny. W Lotcie Werter zakochuje się od pierwszego wejrzenia, dziewczyna jest jednak już zaręczona z Albertem i wkrótce bierze z nim ślub. Werter nie może jednak przestać myśleć o ukochanej - uczucie stopniowo go niszczy. Mężczyzna sięga po alkohol, żyje jak we śnie, rozmyśla o miłości i śmierci i w dalszym ciągu marzy, by Lotta została jego żoną. Do samobójstwa popycha go ostatecznie jedna z wizyt w jej domu - gdy Werter obejmuje Lottę i zaczyna ją całować, ta, oburzona, oznajmia, że już nigdy jej nie zobaczy. Bezpośrednio po powrocie do domu Werter pisze pożegnalny list do swej ukochanej, wysyła służącego po pistolety, reguluje długi i o dwunastej w nocy strzela sobie w głowę. Śmierć jest dla niego wybawieniem od cierpień, jakich przysparzało mu nieszczęśliwe uczucie.
Utwór Johanna Wolfganga Goethego stanowił ważną inspirację dla polskich twórców romantycznych, którzy niejednokrotnie czynili bohaterami swych utworów samobójców. Powodem targnięcia się na własne życie była często, na wzór Wertera, nieszczęśliwa miłość. Na widok uczty weselnej swej ukochanej z rozpaczy przebija się sztyletem Gustaw z IV części "Dziadów" Adama Mickiewicza. Nieudaną próbę samobójczą ma za sobą Kordian. Samobójstwo w literaturze romantycznej może jednak także stanowić gest niezgody na zmiany, jak w przypadku hrabiego Henryka z "Nie-boskiej komedii" Zygmunta Krasińskiego.
Samobójstwo bywa też konsekwencją wcześniejszego postępowania bohatera, które doprowadziło go do klęski. Truciznę wypija Konrad Wallenrod, chcąc uratować resztki honoru rycerskiego - nie ma innego wyjścia, bo Krzyżacy, odkrywszy jego zdradę, skazali go na śmierć. Życie odbiera sobie też, strzelając z rewolweru, Zenon Ziembiewicz, bohater powieści Zofii Nałkowskiej "Granica", po tym, jak zostaje oblany przez Justynę kwasem. Zhańbiony, skompromitowany, oślepiony nie ma już po co dalej żyć.
Także w literaturze współczesnej samobójstwo jest ważnym tematem. Niekiedy paradoksalnie dopiero ono ma nadać sens życiu bohatera - jak w "Małej apokalipsie" Tadeusza Konwickiego. Pisarz, który od dawna nie stworzył nic znaczącego, ma w akcie protestu przeciwko przyłączeniu PRL-u do Związku Radzieckiego dokonać przed Pałacem Kultury w Warszawie aktu samospalenia. Nie wie, czy będzie to jeszcze jeden skomplikowany i nieczytelny gest, czy może jednak jego protest znajdzie w społeczeństwie oddźwięk.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów







