Ciasteczka bogini Demeter
23.08.2001
, aktualizacja: 15.02.2002 11:26
Czy kochane dziecko kulinarne, które chce zarazem być i dzieckiem kulturalnym, sięgnęło już po zachwalaną przez nas książkę Jana Parandowskiego "Mitologia"? I czy doczytało do rozdziału "Bogowie ziemscy"? Jedną z najważniejszych i najczcigodniejszych bogiń w mitologii greckiej była Demeter, co oznacza: Gleba-Matka.
Demeter była uosobieniem tej urodzajnej warstwy naszej planety, która, obsiana ziarnem, daje życiodajny plon.
Zdecydowanie była też Demeter jedną z bogiń najbardziej dobroczynnych. Grecy wierzyli, że to ona właśnie dała ludziom wszystkie zboża, a także drzewo figowe i mak, że właśnie ona stworzyła źródła i wodopoje, że właśnie ona opiekuje się osadami rolników, ich trzodami i polami.
Kiedy gospodynie w starożytnej Grecji piekły pierwszy chleb z nowego plonu zbóż, Demeter była przy tym zawsze obecna. To ona stworzyła całą żyjącą przyrodę, była więc boginią tej ogromnej, tajemniczej mocy twórczej, która sprawia, że życie na Ziemi wciąż na nowo się odradza.
Demeter miała córkę imieniem Persefona. Kiedyś zostawiła ją, bawiącą się z nimfami, nad brzegiem morza. Odchodząc, przestrzegła córkę, by nie zbierała narcyzów, kwiatów poświęconych bóstwom podziemnym. Ale - jak dowiadujemy się z dalszego ciągu tej opowieści - nieposłuszeństwo córek jest ich odwiecznym obyczajem.
Rzeczywiście, początkowo Persefona posłusznie zbierała wszystkie śliczne kwiatki, a omijała narcyzy. Do czasu: "Wtem ziemia wydała kwiat, jakiego słońce nigdy nie widziało. Z jednego korzenia wyrastało sto głów, rozgorzałych złotem przykoronków, a karbowane brzegi białych płatków płonęły jasnym szkarłatem. Cudowna woń napełniła niebo, ziemię, przeniknęła do słonej głębiny morza, aż wszystkie nereidy podniosły się ze swych szmaragdowych łóżek i zawołały: Ach!
Persefona obejrzała się wokoło, czy jej nikt nie widzi, i prędko zerwała kwiat. Upiła się jego zapachem, oczy jej zaszły mgłą i ciemność ogarnęła duszę. Wtedy rozwarła się ziemia i Hades, bóg piekieł, porwał Persefonę na wozie zaprzężonym w czarne rumaki" - pisze Jan Parandowski.
Demeter nie mogła jej odnaleźć. Nikt jej nie widział: - Wtedy zrozpaczona matka okryła świat żałobą. Zmarniały zasiewy, nie było pożywienia dla trzód, wyschły rzeki i źródła, a ludziom głód zajrzał w oczy. Dopiero Hermes, szybkonogi poseł i goniec Dzeusa, ten ze skrzydełkami przyczepionymi do stóp, odszukał Demeter w jakiejś odległej pieczarze, gdzie ukryła się przed wszystkimi.
Dzeus nakazał swemu bratu Hadesowi, by oddał porwaną dziewczynę matce. Lecz Hades już ją poślubił! - i nie chciał się z Persefoną rozstać na zawsze. Musiał posłuchać największego z bogów, lecz użył podstępu: dał Persefonie na odjezdnym owoc granatu. Zjadła kilka ziarenek, nie wiedząc, że zwiążą ją one na zawsze z podziemnym królestwem. Odtąd co roku musiała wracać do męża na całe trzy miesiące.
Gdy Persefona wracała do podziemi, świat płakał razem z Demeter i wszystko na nim więdło i zamierało: jesień przynosiła trzy miesiące smutnej zimy. Dopiero kiedy Persefona wracała, na świecie pojawiała się wspaniała wiosna.
Ciasteczka, które sobie dziś upieczemy, mają co najmniej cztery spośród atrybutów (atrybut: godło, symbol, znak rozpoznawczy) bogini Demeter: ziarna dwu gatunków zbóż - pszenicy i owsa, owoce figi oraz ziarno maku.
Niech dziecko wsypie do miski szklankę mąki pszennej, szklankę płatków owsianych, niech doda też dwie czubate łyżki maku i pięć posiekanych na drobne kawałeczki fig. Teraz proszę dolać trzy łyżki roztopionego miodu, wsypać szczyptę soli oraz łyżeczkę proszku do pieczenia, dodać pół kostki masła i jedno jajko,
ubite w kubeczku widelcem. Wszystko razem wymieszać i wyłożyć na stolnicę, posypaną mąką. I wyrabiać łapkami na miękkie ciasto. Rozwałkować je następnie i albo pokroić na kwadraty, albo wycinać foremką ciasteczka, które następnie ułożyć na wysmarowanej tłuszczem lub wyłożonej folią aluminiową blasze.
Piec ciasteczka Demeter w piekarniku nagrzanym uprzednio do temperatury 180 stopni i pilnować, by nie wzrosła ona powyżej stopni 190. Jeść je można na ciepło albo na zimno, oczywiście popijając mlekiem, które także zawdzięczamy bogini Demeter.
A jedząc tak i popijając, pomyśleć trochę o tym, jak piękne i poetyckie były mity starożytnych Greków - o wiele piękniejsze niż rzeczywistość. Bo przecież wszyscy wiemy, że wiosna i zima pojawiają się na świecie bynajmniej nie z powodu przygód Persefony. Zmiany pór roku zależą wszak od ruchu Ziemi wokół Słońca i od nachylenia osi ziemskiej do płaszczyzny ekliptyki (ekliptyka: wielkie koło na sferze niebieskiej, droga obserwowanego rocznego ruchu Słońca), w wyniku którego to nachylenia zmienia się nasłonecznienie poszczególnych obszarów Ziemi.
To naukowe wyjaśnienie jest o wiele mniej poetyckie od tego wymarzonego przez starożytnych Greków. Ale... jeśli się dziecko tak dobrze zastanowi, to przyzna, że naukowe wyjaśnienie jest zarazem o wiele, wiele bardziej tajemnicze i oddziałujące na wyobraźnię. Prawda?
Zdecydowanie była też Demeter jedną z bogiń najbardziej dobroczynnych. Grecy wierzyli, że to ona właśnie dała ludziom wszystkie zboża, a także drzewo figowe i mak, że właśnie ona stworzyła źródła i wodopoje, że właśnie ona opiekuje się osadami rolników, ich trzodami i polami.
Kiedy gospodynie w starożytnej Grecji piekły pierwszy chleb z nowego plonu zbóż, Demeter była przy tym zawsze obecna. To ona stworzyła całą żyjącą przyrodę, była więc boginią tej ogromnej, tajemniczej mocy twórczej, która sprawia, że życie na Ziemi wciąż na nowo się odradza.
Demeter miała córkę imieniem Persefona. Kiedyś zostawiła ją, bawiącą się z nimfami, nad brzegiem morza. Odchodząc, przestrzegła córkę, by nie zbierała narcyzów, kwiatów poświęconych bóstwom podziemnym. Ale - jak dowiadujemy się z dalszego ciągu tej opowieści - nieposłuszeństwo córek jest ich odwiecznym obyczajem.
Rzeczywiście, początkowo Persefona posłusznie zbierała wszystkie śliczne kwiatki, a omijała narcyzy. Do czasu: "Wtem ziemia wydała kwiat, jakiego słońce nigdy nie widziało. Z jednego korzenia wyrastało sto głów, rozgorzałych złotem przykoronków, a karbowane brzegi białych płatków płonęły jasnym szkarłatem. Cudowna woń napełniła niebo, ziemię, przeniknęła do słonej głębiny morza, aż wszystkie nereidy podniosły się ze swych szmaragdowych łóżek i zawołały: Ach!
Persefona obejrzała się wokoło, czy jej nikt nie widzi, i prędko zerwała kwiat. Upiła się jego zapachem, oczy jej zaszły mgłą i ciemność ogarnęła duszę. Wtedy rozwarła się ziemia i Hades, bóg piekieł, porwał Persefonę na wozie zaprzężonym w czarne rumaki" - pisze Jan Parandowski.
Demeter nie mogła jej odnaleźć. Nikt jej nie widział: - Wtedy zrozpaczona matka okryła świat żałobą. Zmarniały zasiewy, nie było pożywienia dla trzód, wyschły rzeki i źródła, a ludziom głód zajrzał w oczy. Dopiero Hermes, szybkonogi poseł i goniec Dzeusa, ten ze skrzydełkami przyczepionymi do stóp, odszukał Demeter w jakiejś odległej pieczarze, gdzie ukryła się przed wszystkimi.
Dzeus nakazał swemu bratu Hadesowi, by oddał porwaną dziewczynę matce. Lecz Hades już ją poślubił! - i nie chciał się z Persefoną rozstać na zawsze. Musiał posłuchać największego z bogów, lecz użył podstępu: dał Persefonie na odjezdnym owoc granatu. Zjadła kilka ziarenek, nie wiedząc, że zwiążą ją one na zawsze z podziemnym królestwem. Odtąd co roku musiała wracać do męża na całe trzy miesiące.
Gdy Persefona wracała do podziemi, świat płakał razem z Demeter i wszystko na nim więdło i zamierało: jesień przynosiła trzy miesiące smutnej zimy. Dopiero kiedy Persefona wracała, na świecie pojawiała się wspaniała wiosna.
Ciasteczka, które sobie dziś upieczemy, mają co najmniej cztery spośród atrybutów (atrybut: godło, symbol, znak rozpoznawczy) bogini Demeter: ziarna dwu gatunków zbóż - pszenicy i owsa, owoce figi oraz ziarno maku.
Niech dziecko wsypie do miski szklankę mąki pszennej, szklankę płatków owsianych, niech doda też dwie czubate łyżki maku i pięć posiekanych na drobne kawałeczki fig. Teraz proszę dolać trzy łyżki roztopionego miodu, wsypać szczyptę soli oraz łyżeczkę proszku do pieczenia, dodać pół kostki masła i jedno jajko,
ubite w kubeczku widelcem. Wszystko razem wymieszać i wyłożyć na stolnicę, posypaną mąką. I wyrabiać łapkami na miękkie ciasto. Rozwałkować je następnie i albo pokroić na kwadraty, albo wycinać foremką ciasteczka, które następnie ułożyć na wysmarowanej tłuszczem lub wyłożonej folią aluminiową blasze.
Piec ciasteczka Demeter w piekarniku nagrzanym uprzednio do temperatury 180 stopni i pilnować, by nie wzrosła ona powyżej stopni 190. Jeść je można na ciepło albo na zimno, oczywiście popijając mlekiem, które także zawdzięczamy bogini Demeter.
A jedząc tak i popijając, pomyśleć trochę o tym, jak piękne i poetyckie były mity starożytnych Greków - o wiele piękniejsze niż rzeczywistość. Bo przecież wszyscy wiemy, że wiosna i zima pojawiają się na świecie bynajmniej nie z powodu przygód Persefony. Zmiany pór roku zależą wszak od ruchu Ziemi wokół Słońca i od nachylenia osi ziemskiej do płaszczyzny ekliptyki (ekliptyka: wielkie koło na sferze niebieskiej, droga obserwowanego rocznego ruchu Słońca), w wyniku którego to nachylenia zmienia się nasłonecznienie poszczególnych obszarów Ziemi.
To naukowe wyjaśnienie jest o wiele mniej poetyckie od tego wymarzonego przez starożytnych Greków. Ale... jeśli się dziecko tak dobrze zastanowi, to przyzna, że naukowe wyjaśnienie jest zarazem o wiele, wiele bardziej tajemnicze i oddziałujące na wyobraźnię. Prawda?
- 14 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Znajdź studia, kursy i szkolenia







